Walka o dominację
Kiedy w VI wieku p.n.e. Tyr tracił na znaczeniu, na zachodzie palmę pierwszeństwa wśród miast fenickich zdobyła Kartagina. Nie obyło się jednak bez sprzeciwu. Od samego początku kupcy greccy i puniccy walczyli o dominację na morzach, a około roku 550 p.n.e. wybuchła wojna. W roku 535 p.n.e. Kartagińczycy sprzymierzeni z Etruskami wyparli Greków z Korsyki i opanowali Sardynię. W rezultacie rozgorzał jeszcze bardziej zacięty spór o przejęcie kontroli nad Sycylią, wyspą mającą kluczowe znaczenie strategiczne. Traktaty z Rzymem, który w tym czasie coraz bardziej demonstrował swą siłę, zapewniały Kartaginie przywileje handlowe oraz dawały gwarancję, że Rzym będzie trzymał się z dala od Sycylii. Kiedy jednak Rzymianie podbili Półwysep Apeniński, tak bliską obecność Kartagińczyków zaczęli postrzegać jako zagrożenie. Polibiusz, grecki historyk z II wieku p.n.e., oznajmił: "Rzym dostrzegł (...) że Kartagińczycy opanowali nie tylko Afrykę, ale również znaczne obszary Hiszpanii, wszystkie wyspy na Morzu Tyrreńskim i wokół Sardynii. Gdyby przejęli kontrolę nad Sycylią, staliby się najbardziej uciążliwym i niebezpiecznym sąsiadem, gdyż otaczając Italię z każdej strony, stanowiliby zagrożenie dla całego jej terytorium". Kierując się względami ekonomicznymi, pewne stronnictwa w rzymskim senacie domagały się interwencji na Sycylii.